kontakt

rozikowyswiat@wp.pl

środa, 21 maja 2014

jak ciepły letni deszcz...

dziś bez zbędnych słów:)...w upale się za dużo nie gada tylko "żyje" a przynajmniej próbuje żyć:):):), najlepiej jeszcze jak można się gdzieś na słońcu "wyłożyć"...nadmorska plaża cudo, marzenie... ale ogródeczek z hamaczuniem , poduszeczunią w tle muza, do poczytki książka...albo krzyżówki...delikatny szum listków...ptaków śpiew...odpływam...a Wy??

miłego łapania oddechu:):)::):)
Upał w raju
Nie tylko źle jest na ziemi,
w raju jest tez niewesoło:
Patrzcie - kroplami wielkiemi
pot z twarzy spływa aniołom.

Nic im się nie chce - wiadomo -
ogłupia straszliwy upał.
Nawet ów motyl z Kiplinga
w upał by także nie tupał.

Mój Boże, i Bóg Staruszek
dzień cały wodę sodową
trąbi, miotełką od muszek
machając sobie nad głową.

I małpki pomizerniały,
i szyje schudły żyrafom.
Piotr Żydów wpuszcza i robi
gafę, panie, za gafą.

Od rana aż do wieczora
anioły wzdychają, wzdychają,
pokotem leżą na łąkach
i piwem się polewają.

Opustoszały jezdnie,
a w kramach święci rozliczni
mruczą: - Uff, to już jest nie-
takt meteorologiczny.

Konstanty Ildefons Gałczyński
"Cyrulik Warszwski", 1929 nr 30