kontakt

rozikowyswiat@wp.pl

piątek, 9 maja 2014

lot trzmiela

dzisiejsza „stylówa” z lekka pospolita chociażby jak mlecz i romantycznie smutna jak historia Grace Kelly...czyż nie większość dziewczynek marzy o księciu z bajki? Czyż na balu przebierańców nie ma więcej księżniczek niż czarownic?:):) ale czy bycie księżniczką jest zawsze "naznaczone" happy endem? Na przykładzie Grace wyraźnie widać, że życie może być właśnie jak ten mlecz, który z pięknego słonecznego kwiatu przybiera „postać” równie pięknego, dojrzałego dmuchawca ,który jednym podmuchem rozsypuje się ...(w przypadku mniszka wszystko kończy się super , gdyż owocostany przeniesione na inny grunt dają w prosty sposób ujmując kolejne „mniszki” ) a w przypadku ww księżnej romantyczny początek okazał się smutnym końcem. Nie dosyć, że los nie bardzo chciał połączyć tych dwoje ludzi to w momencie zawiązania związku Grace „musiała” podpisać , że w momencie rozwodu zrzeka się dzieci...musiała!! zrezygnować z pasji jaką było aktorstwo i nie doczekać wnuków dzieci, które wychowywały się w rodzinie dysfunkcyjnej co stworzyło emocjonalnie rozdygotane w początku dzieci a później matki, kochanki itp...tak życie...proste a skomplikowane...piękne a przerażające...pełne pasji a smutne...co zależy od nas? Jedno jest pewne! To jedyny , niepowtarzalny proces, indywidualny do granic...i...i szczerze powiedziawszy nie będę czytać co napisałam wyżej bo „znając” moje życie pewnie nie odważyłabym się kliknąć „opublikuj” ( wrodzona skromność i nabyta niepewność(?)) Jednakże to temat do długich ciekawych rozmów:):):):) Reasumując : bycie czarownicą może być bardziej fascynujące!, na mleczu może i trzmiel przycupnąć a maj...przemija i ...: do lata, do lata, do lata...PIECHOTĄ BĘDĘ SZŁA!!:):):) miłego weekendu:):*


pastelowy odcień brzoskwini muśnięty złotem jak na królewskie progi przystoi:):):)